Chrześcijanie w Palestynie – ks. Firas Abdelrabbo | Podcast

Chrześcijanie w Ziemi Świętej potrzebują sprawiedliwości. Rozmowa z ks. Firasem Abdelrabbo

Jak wygląda codzienność chrześcijan w Ziemi Świętej? Dlaczego młodzi Palestyńczycy coraz częściej myślą o emigracji? I czy modlitwa oraz pomoc materialna wystarczą, aby ocalić obecność chrześcijaństwa w miejscu jego narodzin?

W podcaście „Światło Wschodu” rozmawiam z ks. Firasem Abdelrabbo — palestyńskim księdzem katolickim, który opowiada o życiu chrześcijan w Palestynie, swoim powołaniu oraz potrzebie pokoju opartego na sprawiedliwości.

Palestyński ksiądz z okolic Betlejem

Ks. Firas Abdelrabbo urodził się w Jerozolimie, a pochodzi z Beit Jala, chrześcijańskiego miasta położonego obok Betlejem. Obecnie jest proboszczem w Ain Arik — niewielkiej miejscowości niedaleko Ramallah.

Jego droga do kapłaństwa rozpoczęła się, gdy jako piętnastolatek został ministrantem. Szczególne znaczenie miała dla niego wizyta w seminarium. Zobaczył tam kleryków, którzy wspólnie spędzali czas i cieszyli się swoim powołaniem. Ich radość stała się dla niego znakiem, że również on może zostać powołany do takiego życia.

W naszej rozmowie ks. Firas pokazuje kapłaństwo nie tylko jako posługę przy ołtarzu, lecz także jako codzienną obecność wśród ludzi, dzielenie ich problemów oraz obronę ich godności.

Chrześcijanie w Ain Arik

W Ain Arik mieszka około 500 chrześcijan — katolików i prawosławnych. Choć jest to niewielka wspólnota, miejscowa parafia odgrywa ważną rolę w życiu całej miejscowości.

Prowadzona przez Kościół szkoła ma ponad 300 uczniów, z których większość stanowią muzułmanie. To bardzo konkretny przykład chrześcijańskiej misji: służby człowiekowi niezależnie od jego religii.

Kościół w Palestynie prowadzi szkoły, szpitale i instytucje społeczne, z których korzystają wszyscy mieszkańcy. Obecność chrześcijan w Ziemi Świętej ma więc znaczenie nie tylko religijne. Jest również ważną częścią życia palestyńskiego społeczeństwa.

Dlaczego palestyńscy chrześcijanie emigrują?

Jednym z najpoważniejszych problemów, o których rozmawiamy, jest emigracja. Wielu młodych chrześcijan opuszcza Ziemię Świętą, ponieważ nie widzi w niej bezpiecznej przyszłości dla swoich rodzin.

Ograniczony dostęp do pracy, trudności gospodarcze, brak stabilności oraz problemy związane z przemieszczaniem się sprawiają, że codzienne życie staje się coraz trudniejsze. Decyzja o wyjeździe nie musi wynikać z braku miłości do ojczyzny. Często rodzi się z troski o dzieci i pragnienia zapewnienia im normalnego życia.

Każda emigracja oznacza jednak dalsze zmniejszanie się wspólnoty chrześcijańskiej w miejscu, w którym narodziło się chrześcijaństwo.

Nie tylko modlitwa i pomoc materialna

Chrześcijanie w Ziemi Świętej potrzebują naszej modlitwy. Potrzebują również wsparcia finansowego, pielgrzymów oraz zainteresowania świata. Ks. Firas podkreśla jednak, że działalność charytatywna nie rozwiąże przyczyn kryzysu.

Aby ludzie mogli pozostać w swojej ojczyźnie, potrzebują wolności, bezpieczeństwa, stabilności politycznej oraz możliwości uczciwej pracy. Potrzebują także sprawiedliwości, która pozwoli im planować przyszłość.

To ważne wezwanie również dla chrześcijan w Polsce. Pomoc nie powinna kończyć się na przekazaniu darowizny. Warto poznawać sytuację mieszkańców Ziemi Świętej, słuchać ich świadectw i zabierać głos w obronie godności każdego człowieka.

Obrona Palestyńczyków nie oznacza wrogości wobec Żydów

W rozmowie podejmujemy także temat, który często budzi silne emocje. Obrona praw Palestyńczyków nie jest równoznaczna z niechęcią wobec Żydów ani z przyzwoleniem na przemoc wobec Izraelczyków.

Każde życie ma taką samą wartość. Chrześcijańska odpowiedź nie może polegać na wybieraniu, czyje cierpienie zasługuje na współczucie. Powinniśmy bronić życia i godności zarówno Palestyńczyków, jak i Izraelczyków.

Pokój nie może opierać się na przemocy, zemście albo odmawianiu drugiemu człowiekowi jego praw. Potrzebuje prawdy, sprawiedliwości i uznania godności obu narodów.

Odpowiedzialność za słowa publikowane w internecie

Rozmawiamy również o odpowiedzialności za informacje, które udostępniamy w mediach społecznościowych. W czasach wojny łatwo ulec emocjom, manipulacji oraz uproszczonym narracjom.

Zanim wydamy sąd albo udostępnimy kolejną wiadomość, warto sprawdzić jej źródło, poznać szerszy kontekst i zastanowić się, czy publikowane przez nas treści służą prawdzie i pokojowi.

Jako chrześcijanie jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za to, co robimy, lecz także za słowa, obrazy i opinie, które przekazujemy innym.

Nadzieja silniejsza niż cierpienie

Skąd czerpać nadzieję, gdy wokół trwają wojna, przemoc i emigracja?

Ks. Firas wskazuje na Apokalipsę św. Jana i zawartą w niej obietnicę Boga, który otrze każdą łzę. Chrześcijańska nadzieja nie oznacza naiwnego przekonania, że trudności same znikną. Jest zaufaniem, że cierpienie i śmierć nie mają ostatniego słowa.

Możemy próbować zmieniać swoje cierpienie albo pozwolić, aby to ono zmieniło nas. Doświadczenie krzywdy może prowadzić do zemsty, ale może także otworzyć człowieka na większe współczucie, miłosierdzie i pojednanie.

Dlatego modlitwa pierwszych chrześcijan pozostaje aktualna także dzisiaj: „Maranatha — przyjdź, Panie Jezu”.

Posłuchaj rozmowy z ks. Firasem Abdelrabbo

Zapraszam do wysłuchania całej rozmowy w podcaście „Światło Wschodu”. To spotkanie z człowiekiem, który zna rzeczywistość palestyńskich chrześcijan nie z medialnych relacji, lecz z własnego życia i codziennej posługi.

Wierzę, że ta rozmowa pomoże lepiej zrozumieć chrześcijan w Ziemi Świętej, ich obawy, nadzieje i pragnienie sprawiedliwego pokoju.

Obejrzyj odcinek: Rozmowa z palestyńskim księdzem katolickim — podcast „Światło Wschodu”